sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział 6

NASTĘPNY ROZDZIAŁ PO 11 KOMENTARZACH

Louis
- Na dzisiaj to koniec - odparła kobieta podnosząc się z krzesła i siadając jednym pośladkiem na brzegu biurka - Dziękuję za uwagę i czekam na was za tydzień
Obserwowałem jak uczniowie powoli zaczęli się pakować. Chwilę siedziałem nic nie robiąc. Dopiero, gdy jakiś koleś przeprosił mnie, abym się posunął żeby on mógł przejść ocknąłem się. Założyłem swój plecak na plecy i już chciałem wyjść, jednak powstrzymał mnie głos pani Taylor
- Louis - odwróciłem się w stronę brunetki i uśmiechnąłem się do niej jak najlepiej umiałem - Mam do ciebie kilka pytań
- Słucham - odparłem starając zachować spokój
- Rozmawiałam z twoim wychowawcą - zaczęła kobieta cały czas idąc w moją stronę
Była tak blisko.
- Jakiś problem? - spytałem, a ona zaczęła sprzecznie kiwać głową
- Nie, nie. Chodzi tylko o to, że jesteś w klasie biologicznej i nie bardzo są ci potrzebne zajęcia z ekonomi - wytłumaczyła mi - Mimo tego bardzo lubię twoją obecność na moich zajęciach
Ona jest taka seksowna.
- Mi też jest miło tu przychodzić - odparłem nadal się do niej uśmiechając - Widzi pani problem w tym... - już chciałem dokończyć jednak brunetka mi przerwała
- Miley. Mów mi Miley. Aż taka stara nie jestem - zaśmiała się, a ja do niej dołączyłem
Oj staro to ona na pewno nie wygląda.
- Przychodzę tutaj bo jestem w tyle z tą całą matematyką - dokończyłem wcześniej zaczętą wypowiedź
- W razie jakiś problemów możesz zawsze na mnie liczyć. Prowadzę też prywatne korepetycję jakbyś był chętny - oznajmiła mi, a w mojej głowie od razu pojawiły się nieprzyzwoite rzeczy
- Przemyślę to
Nastała chwila ciszy. Przerwał ją jednak dźwięk mojego telefonu. Wyciągnąłem urządzenie z kieszeni i  zobaczyłem na wyświetlaczu numer Liam'a.
- Chyba musisz już iść - zwróciła się do mnie Miley, a ja popatrzyłem na nią
- Tak, tak. Koledzy się niecierpliwią - zaśmiałem się - Do widzenia
- Mam nadzieje, że niedługo. Miłego dnia Louis - pożegnała się ze mną
Wychodząc z sali zauważyłem moich przyjaciół stojących przy szafkach. Podszedłem do nich pośpiesznie.
- Hej - krzyknąłem, a stojąca koło mnie Karmen wzdrygnęła się
- Lou ty idioto ! - wysyczała
- Przepraszam - przelotnie pocałowałem ją w policzek, po czym zwróciłem się do reszty - Idziemy?
Wszyscy tylko lekko pokiwali głowami. Wychodząc z budynku szkolnego postanowiliśmy, że dziewczyny pojadą w aucie z Horanem, a ja Harry i Liam samochodem Malika.
Jako, że niedawno dopiero zdałem prawo jazdy moi rodzice nie zdążyli mi kupić auta. Powiedzieli, że jak będę się dobrze uczył to dostanę go na święta, czyli też na moje urodziny.
Jazda z chłopakami była dość zabawna. Z resztą jak zwykle. Dopytywali się mnie, a pro po zajęć z panią Taylor. Albo raczej z Miley.
Chodzę już na nie od dwóch tygodni. Głównym powodem nie są oczywiście słabe stopnie z matmy, a piękne oczy mojej nauczycielki. W sumie to nie mogę jej tak nazywać. Jest ode mnie tylko o kilka lat starsza. No i nie mam z nią żadnych lekcji. To są tylko takie zajęcia dodatkowe. Bardzo, bardzo przyjemne zajęcia.
- Tylko nie tak jak ostatnio chłopaki - zakomunikowała Karmen kiedy otwierała drzwi do swojego mieszkania - Nie chcę żadnych bitw na żarcie, jasne?
- No właśnie - odparł Niall - Jak można marnować jedzenie
Po chwili już znajdywaliśmy się w apartamencie Rodriges.
- To co chłopaki ? Mam piłkę, gramy? - klasnąłem w ręce
- Louis! - krzyknęła zaszokowana Karmen
- Spokojnie. Tak się tylko z tobą droczę kochanie - odparłem szczerząc się na co dziewczyna przewróciła oczami
- Oglądamy film? - zapytała Juli
- Jasne, tylko jaki? - spytał Malik rozkładając się na kanapie w salonie
- Wybierzcie coś, a my ogarniemy coś do picia i jedzenia - oznajmiła blondynka, po czym chwyciła za rękę Juliet i obie podążyły do drzwi
Razem z Harrym i Liam'em podeszliśmy do półki z przeróżnymi płytami. Było ich naprawdę wiele.
- 'Sex w wielkim mieście'? - zapytał nagle Loczek
- Aż taki spragniony ? - dokuczył mu Zayn, na co każdy z nas się zaśmiał
Po kilku minutach do salonu weszły dziewczyny z trzema wypełnionymi miskami popcornu.
- Obejrzyjmy 'Titanic' - stwierdziła Karmen stawiając naczynia na stoliku - Chcę zobaczyć jak Liam płaczę
Brunet zaśmiał się
- Nigdy

Karmen
Po tym jak obejrzeliśmy dwa filmy, zjedliśmy dwie paczki chipsów i masę popcornu nie mieliśmy zbytnio ochoty na nic. Każdy z nas albo leżał na kanapach, albo na podłodze.
- Jestem głodny - stwierdził nagle Niall, a Juliet zaczęła głośno się śmiać
O co jej chodzi?
- Jesteś uroczy - westchnęła brunetka, a chłopak jakby się zaczerwienił
- Okej, to było trochę dziwne - popatrzył na nich z przerażeniem Lou - Może zagramy na konsoli
- Ale ja nie umiem - odparła Juli
- Pokaże jak to się robi - Loczek pośpiesznie włączył grę i wyciągnął z szafki cztery dżojstiki - Ja będę z Juliet, Louis z Karmen, Liam z Zaynem, a Niall będzie sam 
- Ej, czemu jestem sam? - skrzywił się Horan 
- Bo jesz jak za dwóch - powiedział pośpiesznie Harry
- To nie jest wytłumaczenie
- A właśnie, że jest 
Droczyli się jak małe dzieci. Gdybym tego nie przerwała pewnie temat poszedł by dalej
- Okej, to może ja będę sama, a ty z Lou - zwróciłam się do blondyna
- Yeah, drużyna marzeń - stwierdził Tommo i po chwili siedział koło Horanka 
Najpierw zagraliśmy w jakieś wyścigi jednak, gdy chłopcy za bardzo wkręcili się w rywalizacje postanowiłyśmy z Juli włączyć muzyczny quiz. 
Mogę śmiało stwierdzić, że uwielbiam takie piątkowe po południa. Jest zabawnie i co najważniejsze nie jestem sama. 
- Ej może zrobimy coś do jedzenia - zaczął Horan patrząc na mnie maślanymi oczkami
- Okej, sprawdzę co się da wykombinować - stwierdziłam i wstałam z kanapy kierując się do kuchni
- Pomogę ci - krzyknął Zayn i po chwili stał już koło mnie
Zapaliłam światło wchodząc do przestronnego pomieszczenia. Westchnęłam głośno szukając różnych rzeczy po szafkach.
- Może frytki? - zasugerowałam otwierając zamrażarkę
- Mogą być - uśmiechnął się do mnie Malik, a po chwili wysypaliśmy dwa opakowania prostych frytek na blaszkę.
Wsadziłam je do piekarnika, nastawiłam odpowiednią temperaturę i czas, po czym usiadłam sobie na blacie.
- I jak tam z tą laską z meczu? - zapytałam mojego przyjaciela wpatrując się w jego reakcję
- Dobrze. Nazywa się Veronica - odparł, a ja kiwnęłam głową - W sumie nie jest taka zła
Zaśmiałam się głośno, a chłopak na mnie popatrzył zdziwiony.
- Od początku myślałeś, że 'nie jest taka zła' - ostatnie słowa próbowałam naśladować akcent Zayn'a
- Oh wcale nie. Za pierwszym razem to mnie wkurzyła - przyznał chłopak, a ja pokiwałam głową mrucząc 'mhm' - No tak
- Wmawiaj sobie - zeskoczyłam z blatu i już miałam podejść do piekarnika kiedy poczułam jak Zayn pochlapał mnie wodą - Ej, za co to?
- Za tą twoją przemądrzałą buźkę - odparł i po chwili znowu zanurzył dłoń w zlewie i machnął tak, że pojedyncze kropelki wylądowały na mojej bluzce
- Masz przechlapane Malik - wysyczałam zanurzając w wodę szklankę, która leżała na blacie, po czym wylałam jej zawartość na kulącego się Mulata
Chłopak szybko wyrwał mi naczynie i powtórzył czynność. Ja jednak nie zdążyłam się uchronić i cała zawartość wylądowała na moim dekolcie.
- Co wy tu...- do kuchni wszedł Louis i popatrzył na nas zdziwiony. Po chwili jego wyraz twarzy zmienił się - No ładnie Malik, ładnie
Zauważyłam, gdzie podążył wzrok chłopaka. Schyliłam swoją twarzy i zauważyłam jak pod moją białą przemoczoną bluzką widnieje tego samego koloru, koronkowy stanik.
- Wiem - pokiwał dumnie Zayn i uśmiechnął się zadowolony, na co ja palnęłam go w ramię
- Idę się przebrać, wyciągnijcie już te frytki - stwierdziłam i omijając chłopaków ruszyłam do swojego pokoju
Wyciągnęłam z szafy zwykły, czarny t-shirt z dekoltem w kształcie litery V. Poszłam do łazienki, aby osuszyć się się ręcznikiem, po czym nałożyłam na siebie wcześniej wybraną bluzkę.
Wracając do pokoju zauważyłam Zayn'a siedzącego na moim łóżku.
- Zagubiłeś się ? - spytałam, a on popatrzył na mnie uśmiechając się
- Nieeeee - przeciągnął - Pomyślałem, że potrzebujesz jakiejś pomocy
Zaśmiałam się słysząc jego propozycje
Lubiłam takich chłopaków. Trochę bezczelnych, nie martwiącym się tym co powiedzą czy zrobią. Takich pewnych siebie. To mnie kręciło.
- Jestem dużą dziewczynką - zapewniłam go i rzuciłam mokry t-shirt na łóżko - Idziemy na dół?
- Jasne
Brązowooki wstał z łóżka i przeszedł koło mnie.
W salonie każdy siedział już z talerzem pełnym frytek. Razem z Malikiem też dostaliśmy swoją porcję.
- Lubię jeść frytki z keczupem i majonezem - stwierdził Niall
- Ja też - popatrzyła w jego stronę Juliet - Najlepsze połączeni
Blondyn słodko się do niej uśmiechnął i po chwili usłyszeliśmy głos Harrego.
- Robimy sobie prezenty na święta?
- Do świąt jeszcze trochę czasu - zaśmiał się Lou - Dopiero kończy się październik
- No właśnie. Jeszcze tylko listopad i grudzień - stwierdził Styles - Szybko zleci, uwierzcie mi - zapewniał nas Loczek
Cała szósta śmiała się z chłopaka i jego zaangażowania do świąt, do których jeszcze długa droga. Mimo to byłam bardzo szczęśliwa, że mam z kim spędzić ten czas.

Liam
Blondynka opadła koło mnie swoim drobnym ciałem. Razem głośno oddychaliśmy. Popatrzyła nie mnie przelotnie i po chwili się zaśmiała.
- Lubię słuchać jak się śmiejesz - stwierdziłem obracając się na bok, tak aby mieć na nią lepszy widok 
- Żartujesz prawda? - spojrzała na mnie w lekkim szoku, a ja szybko potrząsnąłem głową - To brzmi jakby mi coś ugrzęzło w gardle 
- Ja uważam, że to słodkie - uśmiechnąłem się do niej
- Bardzo - jej dłoń wylądowała na mojej twarzy mocno pchając mnie do tyłu tak, że znowu wylądowałem
na materacu
Dziewczyna usiadła na brzegu łóżka i zaczęła się ubierać. Obserwowałem każdy jej ruch. Była piękna.
Od jakiegoś czasu spotykam się z Kelly. W sumie to nic poważnego. Po prostu dobrze się dogadujemy i spędzamy miło chwilę. W większość z nich albo się całujemy, albo bzykamy. Mi to nie przeszkadza bo nie bardzo lubię rozmawiać z dziewczynami, chodzić na te wszystkie randki, angażować się. Chyba nie potrafię okazywać jakoś specjalnie swoich uczuć.
Może nie jest to powód do dumy i wcześniej nie sądziłem, że się taki stanę, no ale jakoś tak wyszło i powoli leci. Trudno się mówi. 
- Co mi się tak przyglądasz? - spytała blondynka
- Nie mogę? - odpowiedziałem pytaniem na pytanie i widziałem grymas na twarzy Kelly. Dobrze wiedziałem, że tego nie lubi
- Muszę jechać do domu - zakomunikowała mi wstając z łóżka
- Okej - odparłem krótko
- Przyjedziesz jutro po mnie do agencji? - zapytała, a ja wstałem do pozycji siedzącej
- No zobaczę. Napiszę do ciebie jakby co - dziewczyna tylko się do mnie uśmiechnęła, po czym chwyciła swoja torbę i już miała iść do drzwi - Dostanę buziaka ?
Blondynka podeszła do mnie i delikatnie musnęła moje usta
- Mam nadzieję, że do zobaczenia - wyszeptała i po chwili już jej nie było
Powoli wstałem z łóżka i nałożyłem na swój tyłem czarne bokserki, które leżały na podłodze. Ruszyłem w stronę kuchni. W domu nie było nikogo, ponieważ rodzice wraz z siostrami pojechali na weekend do mojej cioci. Nie wiem w sumie po co, ale jak tam chcą. Mnie nie jarają takie rodzinne spotkania, więc postanowiłem zostać w domu.
Wyciągnąłem z lodówki karton soku pomarańczowego i nalałem sobie trochę do szklanki. Wracając do swojego pokoju upiłem kilka łyków. Zauważyłem jak telefon leżący na szafce koło łóżka wibruje. Chwyciłem za niego i po przejechaniu palcem po ekranie przyłożyłem do ucha.
- Co jest Tommo?
- Hej Liaś, twoich rodziców nie ma do jutra no nie? - spytał mój przyjaciel, a ja już wiedziałem, że coś kombinuje
- Tak - westchnąłem
- Pomyślałem sobie z Harrym, że może urządzimy jakąś domóweczkę? - zaproponował, a ja lekko się zaśmiałem
- Okej - przytaknąłem - Napiszę do Zayn'a, żeby pojechał ze mną do sklepu a wy ogarnijcie jakieś osoby - zakomunikowałem idąc do szafy i wyjąłem z niej czarne rurki oraz szarą koszulę
- Robi się
- Do zobaczenia - zakończyłem rozmowę i rzuciłem telefon na łóżko
Szybko poszedłem do łazienki wziąć prysznic. W między czasie napisałem do Malika o naszych planach na wieczór i żeby po mnie przyjechał, aby pojechać razem po zakupy.
Gdy już ułożyłem swoje włosy ubrałem czystą bieliznę i wcześniej wybrany zestaw ubrań. Ponieważ wiedziałem, że Mulatowi trochę zajmie przyjazd tutaj postanowiłem ogarnąć dom. Po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi.
Udałem się na korytarz, ubrałem swoje białe conversy i wyszedłem z domu napotykając się na Zayn'a.
- Siema stary - przywitałem się z nim, po czym zakluczyłem drzwi i razem z moim przyjacielem ruszyliśmy w stronę jego samochodu
- Jak tam? - zapytał Malik wchodząc do auta
- Dobrze. Była dziś u mnie Kelly - wyznałem, a brunet się do mnie uśmiechnął
- Fajna z niej laska - zauważył
- Jest okej - odparłem wzruszając ramionami
- Liam mogę ci coś powiedzieć ? - zapytał, a ja pokiwałem głową - Nie rób z siebie takiego twardziela. Też tak kiedyś miałem, ale zrozumiałem, że to nie ma sensu - mówił co chwilę spoglądając na mnie - Uważaj, bo możesz kogoś przypadkiem zranić
Nic nie odpowiedziałem. Wydaje mi się, że Zayn też nie oczekiwał niczego po mnie. Po prostu zatraciłem się w swoich myślach o słowach przyjaciela

Zayn
Chodziłem bezsensownie po domu Liam'a. Co jakiś czas obijałem się o pijaną Juliet, która wyznawała mi, że kocha Harrego i nie może bez niego żyć. W sumie to domyślałem się jej uczuć. Często jest tak, że na widok Styles'a cieszy się jak pojebana czy też rumieni słysząc jego komplementy. Musze sobie porozmawiać z tą dwójką. 
Po chwili ujrzałem w tłumie Louis'a. Podszedłem do niego i objąłem go ramieniem. 
- Hej stary, jak się bawisz?
On jedynie popatrzył na mnie i wyprowadził na zewnątrz 
- Mam coś - wyznał i po chwili ujrzałem jak z tylnej kieszeni spodni wyciąga skręta
- Tomlinson co ty? - spytałem w szoku, ale z jednej strony chciało mi się śmiać widząc przejęcia bruneta
- Jaramy? - wzruszyłem ramionami, a Lou ten znak uznał za 'tak'
Wyciągnął jeszcze zapalniczkę, przyłożył jointa do usta i odpalił go zaciągając się
- Ale odjazd - skomentował, na co ja się zaśmiałam 
- Daj mi też
Chłopak zaciągnął się jeszcze raz, po czym podał mi. Chwyciłem skręta do ust i pociągnąłem dym prosto do płuc. Nie robiło to na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia, czy też ataku kaszlu. Od dwóch lat palę, więc jestem przyzwyczajony. 
Gdy tylko skończyć palić widać było jak źrenice Louis'a znacznie się zmniejszyły. Z moimi chyba było podobnie. 
- Kurwa Zayn, kocham cię - stwierdził Tomlinson, a ja zaczął się bardzo śmiać 
- Też cię kocham - na moje słowa Lou uśmiechnął się i mocno mnie przytulił
- Wracajmy stary - złapałem chłopaka za ramię i udałem się z nim z powrotem do domu Liam'a
W środku było gorzej niż na zewnątrz. Wszystko wydawało mi się takie dziwne, a w głowie bardzo huczało. Chodziłem jakbym był na jarany. Zaraz. Ja byłem na jarany. 
- O są! - krzyknął Styles stojąc koło mnie
- Jezu Harry, ale ty masz donośny głos. Jak w jakimś innym wymiarze - stwierdził Lou
- Okeeej - popatrzył na nas zdziwiony Loczek - Widzieliście Juli?
- Ja widziałem - podniosłem rękę - gadała, że cię kocha i jak bardzo bardzo cię kocha no i mówiła też, że bardzo cię kocha - stwierdziłem i poklepałem chłopaka po ramieniu
- Dobrze się czujecie? - zapytał Loczek
- Oprócz tego, że ty chyba nie czujesz się za dobrze to tu każdy się dobrze czuję - odparłem zadowolony
Chyba odczuwałem to, że zielsko i alkohol to nie jest najlepsze połączenie
- Zayn zaczynasz mnie przerażać. Idę szukać Juliet. Lou zrób coś z nim - nakazał Harry i po chwili już go nie było
- Idę znaleźć jakąś foczkę - stwierdził Tommo, a ja zacząłem się śmiać
Chłopak po chwili zniknął z pola mojego widzenia. 
Poczułam jak mój organizm dziwnie traci swoje siły. Miałem ochotę pójść spać.
Nagle w tłumie zobaczyłem drobną postać opierającą się o ścianę. Postanowiłem do niej podejść.
- Hej - zamruczałem
- No hej Malik - odparła Veronica 
- Jak się bawisz? - spytałem i jedną ręką oparłem się o białą powłokę zaraz przy głowie dziewczyny
- Całkiem dobrze. Ty chyba też - zaśmiała się 
- Bawił bym się jeszcze lepiej, gdybyś dała mi małego całusa - stwierdziłem mówiąc spokojnym tonem 
- Co ? - prawie krzyknęła 
- Chcę całusa
- Malik co ty...- dziewczyna nie dokończyła ponieważ wbiłem się w jej usta
Trwało to może trzy sekundy. Z braku jakiejkolwiek reakcji od jej strony przestałem.
- Coś nie tak Veronica? - zapytałem
- Veronica?! - krzyknęła zaszokowana, a po chwili do mnie dotarło, że przecież nie zapraszał jej na tą imprezę 
Kurwa. Z kim ja się przed chwilą pocałowałem?! I skąd w ogóle Louis miał skręta?!
 ---------------------------------

Z góry przepraszam, że wczoraj nie dodałam rozdziału, ale miałam mały problem z komputerem. 
Mam nadzieję, że Mikołajki wam się udały bo mi bardzo :)
Pytania co do bohaterów, do dodawania rozdziałów, czy do mnie zadawajcie na moim tt @BlankoLand. Zawsze wam odpowiem :) 

18 komentarzy:

  1. Zayn - MISTRZ haha xd
    Czekam na rozwinięcie się akcji :) /Carla

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział :)
    @MarysBlond

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha, Malik XD !
    Bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo boze w takim momecie ... next ;* kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Szybciutko next poprosze ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaaa Dobre z tym skrętem :D Czekam na następny :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. OMFG!! Kocham i dawa nexta!!! Harry niech będzie z Juls a Hornek z Karmen!! Możesz mnie informować na tt @HaribooGoldBear

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na następny, twoje opowiadanie bardzo mnie wciągnęło :D
    @Sharmelly

    OdpowiedzUsuń
  9. Loool HAHA usmialam się czytając ten rozdział. Wolę żeby Juliet była z Niallem.;cc

    OdpowiedzUsuń
  10. łooł , właśnie przeczytałam do tego rozdziału. Normalnie czuje że się uzależniłam. :3 Zaczyna robić się ciekawie.. czekam na następną część. <3 No i ten zapłon Zayna że to nie jest Veronika-bezcenne. xD Pozdrwiam! I życzę weny! :* /Lucy

    OdpowiedzUsuń
  11. aa kocham kocham kocham!!!! niech juli bedzie z harrym BLAGAAAAM!!!!!!!!! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh super ;) czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest już 11 kom. Kiedy następna część . ? ;ddd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zdążę to dodam jeszcze dzisiaj przed północą słońce :)

      Usuń
    2. Okej. Czekam. ♥

      Usuń
  14. Chciałabym żeby Juli zbliżyła się do Nialla .
    Czekam na kolejny rozdział, to wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję że Julia będzie z Harry'm. Niecierpliwie czekam na następną część.♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy kolejny rozdział bo nie mogę się doczekać?

    OdpowiedzUsuń